Kiedy team building naprawdę działa? Argumenty, które trafią do zarządu

Kiedy team building naprawdę działa? Argumenty, które trafią do zarządu

Jeśli odpowiadasz w swojej firmie za HR albo employer branding, prawdopodobnie znasz ten moment: masz pomysł, w który wierzysz, i masz świadomość, że za chwilę trzeba będzie go obronić przed osobami, które zapytają o koszt, o czas zespołu i o to, co z tego będzie.

Wydarzenia w terenie – spacery z przewodnikiem, warsztaty przyrodnicze, gry terenowe czy wspólne sadzenie – bywają w takiej rozmowie trudne do obrony.

Ładnie wyglądają na zdjęciach, więc łatwo je zaszufladkować jako miły dodatek. Tymczasem stoi za nimi więcej, niż zwykle się o nich mówi, tylko rzadko ktoś podaje to w formie, którą da się przedstawić zarządowi.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • co dzieje się z człowiekiem podczas kilku godzin w terenie i ile tego czasu naprawdę potrzeba
  • dlaczego wspólne działanie buduje relacje inaczej niż klasyczna integracja
  • co wiadomo o związku między poczuciem sensu a tym, czy ludzie zostają w firmie
  • które argumenty mają solidne poparcie, a których lepiej nie używać
  • jakie konkretne korzyści możesz wskazać w rozmowie z zarządem
  • jak przeprowadzić rozmowę, żeby nie sprowadziła się do pytania o koszt
    jak takie wydarzenia wpisują się w firmowe działania z obszaru CSR i ESG

Co się dzieje z człowiekiem w kontakcie z przyrodą

Pierwsze minuty bywają sztywne. Ludzie stoją w grupkach, z którymi przyjechali, ktoś sprawdza telefon. Po jakimś czasie zaczynają rozmawiać swobodniej i nagle znajdują czas na rozmowy, na które w biurze nigdy go nie było.

Zmienia się też dynamika grupy. Osoby, które na co dzień mają niewiele okazji do współpracy, bo pracują w różnych działach, a czasem w różnych miastach, zaczynają funkcjonować ze sobą naturalnie. Znika hierarchia wynikająca ze stanowiska czy miejsca w strukturze — w lesie wszyscy mają te same rękawice i ten sam problem z kamieniem w dołku. Trudno o warunki, w których dzieje się to równie łatwo.

Na koniec dnia widać na twarzach uczestników coś, czego nie da się zaplanować w programie: satysfakcję z wykonanej pracy. A po wydarzeniu regularnie wracają do nas dwa zdania — „dni takie jak ten powinny być obowiązkowe minimum raz w miesiącu” oraz „dajcie znać, kiedy będzie kolejna taka akcja”. 

Najbardziej zapada mi w pamięć moment, w którym ludzie przestają być pracownikami konkretnych działów i stają się po prostu grupą, która razem coś robi. To zwykle dzieje się samo, gdzieś w połowie dnia. Nikt tego nie zapowiada i nikt tym nie steruje.

Barbara Kowiel, edukatorka Dotlenieni.org

Na szczęście ma to swoje odzwierciedlenie w badaniach. Najlepiej udokumentowane są krótkoterminowe reakcje fizjologiczne. Metaanaliza opublikowana w „BMC Complementary and Alternative Medicine”, wykazała istotnie niższe ciśnienie skurczowe i rozkurczowe u osób przebywających w środowisku leśnym niż w miejskim.

Podobnie jest z kortyzolem, hormonem wydzielanym w reakcji na stres. Metaanaliza Antonellego, Barbieriego i Donellego (2019) potwierdziła jego niższy poziom w grupach przebywających w lesie. Autorzy dodają jednak ciekawe zastrzeżenie: w części badań poziom kortyzolu spadał już przed samym spacerem. Innymi słowy, część efektu bierze się z samego faktu, że ktoś wie, iż dziś wychodzi z biura. Dla Ciebie to informacja o tyle użyteczna, że pokazuje, jak wiele znaczy sama zapowiedź takiego dnia w komunikacji wewnętrznej.

A co z koncentracją po powrocie do biurka?

Za tym obszarem stoi teoria regeneracji uwagi (Attention Restoration Theory) sformułowana przez Stephena Kaplana. Zakłada ona, że środowisko naturalne angażuje uwagę w sposób łagodny i mimowolny, dzięki czemu pozwala regenerować zasoby uwagi kierowanej, zużywane podczas pracy wymagającej koncentracji.

Empirycznym wsparciem tej teorii jest badanie Bermana, Jonidesa i Kaplana z „Psychological Science” (2008). Uczestnicy, którzy spędzili godzinę w otoczeniu przyrody, uzyskali o około 20 procent lepsze wyniki w zadaniach mierzących pamięć roboczą i uwagę niż osoby po spacerze w mieście. Uczciwie dodajmy, że były to niewielkie próby studenckie, a późniejsze badania bywały niejednoznaczne – efekt na nastrój powtarza się w badaniach pewniej niż efekt na koncentrację. Warto o tym wiedzieć, zanim wpiszesz tę liczbę do prezentacji.

Ile czasu w terenie faktycznie potrzeba?

To pytanie wraca za każdym razem, gdy trzeba ustalić program dnia i pogodzić go z dojazdem, lunchem i częścią oficjalną. Dobra wiadomość jest taka, że próg nie jest wysoki. Badanie Hunter, Gillespie i Chena z „Frontiers in Psychology” (2019) pokazało, że pojedyncza ekspozycja na przyrodę obniża poziom kortyzolu, a największa efektywność przypada na przedział od 20 do 30 minut. Kilkugodzinne wyjście mieści się w tym progu z dużym zapasem.

Szeroko cytowane badanie White’a i współpracowników z „Scientific Reports” (2019), przeprowadzone na próbie blisko 20 tysięcy osób w Anglii, wskazało z kolei próg 120 minut tygodniowo jako moment, od którego istotnie rośnie prawdopodobieństwo dobrego samopoczucia. Autorzy podkreślają, że nie ma znaczenia, czy czas ten zostanie przeznaczony na jedno dłuższe wyjście, czy na kilka krótszych. Jest to jednak badanie przekrojowe, wskazujące na współwystępowanie, a nie na związek przyczynowy.

Dlaczego wspólne działanie zbliża ludzi

Co takiego robi wspólny wysiłek?

To mechanizm całkowicie odrębny od poprzedniego i oparty na innym zbiorze badań. Wiltermuth i Heath w „Psychological Science” (2009) wykazali w serii eksperymentów, że działanie wykonywane wspólnie i w zsynchronizowany sposób zwiększa późniejszą skłonność uczestników do współpracy – nawet wtedy, gdy współpraca wymaga od nich osobistego wysiłku. Mechanizmem pośredniczącym okazało się poczucie przynależności do jednej grupy, niezależne od tego, czy uczestnicy odczuwali pozytywne emocje.

Późniejsze badania (Reddish, Fischer, Bulbulia, „PLOS One”, 2013) uzupełniły ten obraz o istotny warunek: efekt jest wyraźniejszy, gdy wspólne działanie ma wspólny cel. Samo przebywanie obok siebie nie wystarcza – potrzebne jest zadanie, które grupa realizuje razem i w którym każdy ma swój udział.

To tłumaczy coś, co pewnie zaobserwowałbyś sam/sama: wspólne sadzenie działa inaczej niż integracja przy stole. Ludzie wykonują tę samą czynność, w tym samym rytmie, obok siebie, i widzą na końcu, co z tego powstało. Przy kolacji integracyjnej każdy z tych elementów trzeba by zorganizować osobno.

W praktyce widzimy to bardzo wyraźnie. W trakcie wydarzenia zawiązują się małe zespoły, które zaczynają się nawzajem wspierać i sobie pomagać, choć nikt ich do tego nie przydzielał. Powstaje więź, która nie ma wiele wspólnego z podziałem zadań w firmie. W takich momentach padają zdania w rodzaju: „posadziliśmy razem sto drzew, teraz nic nam niestraszne”.

Warto przy tym pamiętać o czymś, co bywa niedoceniane. Nawet zespół, który zna się bardzo dobrze, na co dzień funkcjonuje w określonych warunkach i w utrwalonym podziale ról. Wyjście w teren jest dla niego zupełnie nową formą współpracy — inne zadanie, inne otoczenie, inne kompetencje okazują się przydatne. Dlatego takie wydarzenie potrafi coś zmienić również w zespołach, o których wydawałoby się, że integracji już nie potrzebują.

Czy integracja w ogóle działa?

Metaanaliza Klein i współpracowników opublikowana w „Small Group Research” (2009), obejmująca badania nad 579 zespołami, wykazała umiarkowany pozytywny wpływ działań integracyjnych na funkcjonowanie zespołów. Co ciekawe, najsilniejsze efekty dotyczyły wymiaru emocjonalnego, a wśród badanych komponentów najskuteczniejsze okazały się wyznaczanie wspólnych celów oraz klarowanie ról, nie zaś ćwiczenia nastawione wprost na relacje interpersonalne.

Dlaczego warto, żeby dzień się domknął

Warto wspomnieć o zjawisku opisanym przez Nortona, Mochona i Ariely’ego w „Journal of Consumer Psychology” (2012) znanym jako efekt IKEA. W serii eksperymentów wykazano, że ludzie przypisują wyższą wartość rzeczom, przy powstaniu których sami pracowali. Kluczowy jest przy tym warunek graniczny: efekt występuje wyłącznie wtedy, gdy zadanie zostaje ukończone. 

W praktyce oznacza to jedną prostą rzecz przy planowaniu: dzień powinien kończyć się czymś, co grupa widzi i o czym może powiedzieć „to zrobiliśmy my”. Przeniesienie tego mechanizmu z eksperymentu na przywiązanie do firmy pozostaje hipotezą, ale hipotezą dobrze osadzoną  i wartą uwzględnienia w programie.

Organizowanie działań w bezpośrednim kontakcie z przyrodą to nie tylko forma wsparcia dla środowiska, ale także skuteczna metoda budowania kompetencji ekologicznych wśród pracowników. Podczas wspólnych działań terenowych uczestnicy mają szansę zobaczyć, jak wygląda powiązanie między różnorodnością biologiczną, jakością powietrza czy zdrowiem gleby.

Barbara Kowiel, edukatorka Dotlenieni.org

Poczucie sensu, zaangażowanie i to, czy ludzie zostaną

Czy to naprawdę wpływa na to, czy ludzie zostają?

To najmocniejszy argument, jaki możesz zabrać na spotkanie. Metaanaliza Paruzel, Klug i Maiera z „Frontiers in Psychology” (2021) objęła ponad 89 tysięcy pracowników. Wynika z niej, że zaangażowanie społeczne i środowiskowe pracodawcy – o ile pracownicy je dostrzegają – wiąże się z wyższym przywiązaniem do organizacji, większą satysfakcją z pracy, wyższą atrakcyjnością pracodawcy oraz z niższą intencją odejścia. Siła tych związków mieściła się w przedziale od średniej do wysokiej, co w naukach społecznych jest wynikiem solidnym.

Mechanizmem pośredniczącym okazała się identyfikacja z organizacją. Mówiąc prościej: ludzie, którzy widzą, że ich firma robi coś sensownego, mocniej się z nią utożsamiają,  a z tego utożsamienia bierze się przywiązanie. To dokładnie ten łańcuch, o który najczęściej chodzi, kiedy mówimy o retencji.

Uzupełniająco warto przywołać badanie Gallupa z 2025 roku, z którego wynika, że wśród pracowników deklarujących silne poczucie celu w pracy 41% rozgląda się za nową pracą, podczas gdy w grupie o niskim poczuciu celu odsetek ten wynosi 68%.

Jak to wygląda w polskich firmach?

Prawdopodobnie widzisz to w swojej organizacji, zanim jeszcze zobaczysz w statystykach. Dane ZUS za 2025 rok potwierdzają skalę: 1,8 miliona zaświadczeń lekarskich z tytułu zaburzeń psychicznych i zaburzeń zachowania, obejmujących 34,1 miliona dni absencji. To 14,1 procent wszystkich dni absencji chorobowej, a w porównaniu z 2019 rokiem liczba dni wzrosła o blisko 69 procent. Osobno o 32 procent wzrosły zaświadczenia związane z trudnościami życiowymi, w tym z wypalaniem się. Za każdą z tych liczb stoi konkretna osoba w konkretnym zespole.

Jednocześnie z badania Grupy Pracuj wynika, że 85 procent respondentów uważa, iż pracodawcy powinni angażować się w działania proekologiczne. Warto jednak zauważyć, że dla części badanych takie działania pozostają obojętne przy wyborze pracodawcy – oczekiwanie jest powszechne, ale jego siła jako czynnika decyzyjnego bywa przeceniana.

IMG_9433

Gdzie to się mieści w CSR i ESG

Czym różni się CSR od ESG?

W rozmowach z firmami te dwa pojęcia bywają używane zamiennie, choć oznaczają co innego. CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu, to dobrowolne podejście organizacji do jej wpływu na otoczenie – od relacji z pracownikami, przez zaangażowanie lokalne, po kwestie środowiskowe. ESG to trzy obszary, w których ten wpływ się opisuje i porównuje: środowisko, sprawy społeczne oraz ład korporacyjny. W uproszczeniu CSR mówi o tym, co firma robi, a ESG o tym, w jakich kategoriach to opisuje.

Dla osoby planującej wydarzenie różnica ma znaczenie praktyczne. Dzień w terenie z częścią edukacyjną jest klasycznym działaniem CSR-owym i jednocześnie dotyka dwóch obszarów ESG naraz: środowiskowego, bo dotyczy przyrody i świadomości ekologicznej, oraz społecznego, bo dotyczy pracowników, ich dobrostanu i relacji w zespole oraz wsparcia lokalnej społeczności.

Jak takie wydarzenie wpisuje się w strategię firmy?

Najlepiej działa wtedy, gdy nie jest pojedynczą akcją, tylko elementem szerszego planu. Firmy, które robią to dobrze, wiążą wydarzenie z celem zapisanym w swojej strategii – zaangażowaniem pracowników, edukacją zespołu, budowaniem relacji z lokalną społecznością  i wracają do tematu więcej niż raz w roku. Wtedy również łatwiej opisać takie działanie w firmowych materiałach czy podsumowaniach, bo widać w nim ciągłość, a nie jednorazowy gest.

Warto przy tym pamiętać o proporcjach. Wydarzenie dla zespołu jest elementem obszaru społecznego i środowiskowego, ale nie zastąpi działań, które firma prowadzi u siebie – ograniczania zużycia energii, gospodarki odpadami czy decyzji zakupowych. 

Firmy objęte obowiązkami sprawozdawczymi opisują swój wpływ w obszarze społecznym i środowiskowym, a dane o działaniach edukacyjnych i wolontariacie pracowniczym bywają jednym z elementów takich opisów.

Co konkretnie zyskuje firma — argumenty do rozmowy

Rzadko kiedy rozmawia się o wszystkim naraz. Zupełnie inaczej brzmi ten sam pomysł, kiedy siedzisz z osobą pilnującą budżetu, inaczej, kiedy rozmawiasz ze swoim przełożonym, a jeszcze inaczej, gdy piszesz kilka zdań uzasadnienia do wniosku. Dlatego zebraliśmy korzyści w cztery grupy.
Wybierz te, które odpowiadają na to, czym Twoja organizacja żyje w tym momencie.

Korzyści dla pracowników

  • Większe zaangażowanie w życie firmy oraz w inicjatywy społeczne i środowiskowe.
  • Wyższa satysfakcja oraz poczucie sensu i sprawczości.
  • Integracja zespołu, również między pracownikami reprezentującymi różne pokolenia i różne działy.
  • Realna edukacja ekologiczna prowadzona przez osoby, które zajmują się tym na co dzień.
  • Możliwość udziału w wydarzeniu, które odbiega od standardowego kalendarza firmowego.

Korzyści dla HR i marki pracodawcy

  • Wzmocnienie wizerunku odpowiedzialnego pracodawcy.
  • Doświadczenie, którym pracownicy chcą się dzielić z własnej inicjatywy – co jest wiarygodniejsze niż komunikat firmowy.
  • Materiały zdjęciowe i wideo do komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej.
  • Argument w rozmowach rekrutacyjnych, szczególnie z kandydatami wchodzącymi na rynek pracy.

Korzyści dla firmy i jej otoczenia

  • Poprawa reputacji organizacji postrzeganej jako odpowiedzialna społecznie i środowiskowo.
  • Wzmocnienie rozpoznawalności marki i zwiększenie zasięgów komunikacyjnych.
  • Widoczny, lokalny efekt oraz aktywizacja społeczności w miejscu działania firmy.
  • Dokumentacja i dane z przeprowadzonego wydarzenia, którymi firma dysponuje według własnego uznania.
  • Konkretne działanie wpisujące się w firmową strategię CSR i w społeczny oraz środowiskowy obszar ESG.
  • Materiał do wewnętrznych podsumowań, komunikacji z interesariuszami oraz zgłoszeń do konkursów i rankingów dotyczących odpowiedzialnego biznesu.
  • Ograniczenie ryzyka wizerunkowego dzięki oparciu działania na edukacji i rzetelnej dokumentacji, a nie na samej deklaracji.

Korzyści organizacyjne

  • Oszczędność czasu zespołu dzięki przekazaniu logistyki i strony merytorycznej zewnętrznemu partnerowi.
  • Bezpieczna i profesjonalna realizacja wydarzenia wraz z podsumowaniem.
  • Dopasowanie działania do strategii, budżetu i skali firmy.
  • Przejrzystość finansowa i kontrola nad wykorzystaniem budżetu.
  • Dostęp do wiedzy partnera, który wspiera firmę merytorycznie i organizacyjnie.

Jak poprowadzić samą rozmowę

Od czego zacząć?

Jest jedna pułapka, w którą łatwo wpaść, a która przesądza o wyniku rozmowy zanim się ona na dobre zacznie: przedstawienie wydarzenia jako pomysłu samego w sobie. „Chcielibyśmy zorganizować sadzenie drzew”. Po takim otwarciu pierwsze pytanie dotyczy kosztu i od tej pory rozmawiacie o wydatku, a nie o celu.

Znacznie lepiej działa odwrotna kolejność. Zacznij od celu, który organizacja i tak ma zapisany – zaangażowanie, retencja, marka pracodawcy, wsparcie dobrostanu – a wydarzenie pokaż jako jedno z narzędzi, które ten cel realizują. Wtedy rozmawiacie o tym samym, a Ty nie jesteś osobą proszącą o budżet, tylko osobą proponującą rozwiązanie.

Na jakie pytania się przygotować?

  • Ile czasu zajmie to naszemu zespołowi? Zwykle najmocniejszy argument. Przy współpracy z doświadczonym partnerem po stronie firmy pozostaje komunikacja wewnętrzna i zebranie zapisów.
  • Jak zmierzymy efekt? Frekwencja, krótka ankieta po wydarzeniu, zasięgi materiałów oraz liczba osób, które samodzielnie opublikują relację. Ten ostatni wskaźnik mówi najwięcej o rzeczywistym odbiorze.
  • Co nam z tego zostanie? Dokumentacja fotograficzna i wideo, podsumowanie wydarzenia oraz materiały, które firma może wykorzystać w komunikacji.
  • Czy nie narazimy się na krytykę? Ryzyko istnieje wtedy, gdy komunikacja wykracza poza to, co faktycznie się wydarzyło. Wydarzenie o charakterze edukacyjnym jest pod tym względem znacznie bezpieczniejsze niż sama akcja sadzenia.
  • Jak to się ma do naszej strategii CSR i ESG? To pytanie pada coraz częściej, zwłaszcza w większych organizacjach. Wydarzenie dotyka obszaru środowiskowego i społecznego jednocześnie, a jego mocną stroną jest właśnie ta druga część — pracownicy, ich dobrostan i relacje. Warto mieć przygotowaną odpowiedź, z jakim konkretnym celem firmy działanie się łączy.

Podsumowanie

Masz więc do dyspozycji więcej, niż zwykle się zakłada, choć nie dokładnie to, co obiecują materiały marketingowe. Kontakt z przyrodą daje realne, ale krótkotrwałe efekty w obszarze napięcia i nastroju. Wspólne działanie dla wspólnego celu wzmacnia współpracę, zwłaszcza gdy dzień kończy się widocznym rezultatem. A najmocniejsze dowody dotyczą tego, co zwykle interesuje zarząd najbardziej: ludzie, którzy widzą, że ich pracodawca robi coś sensownego, mocniej się z nim utożsamiają i rzadziej myślą o odejściu.

Wszystko to działa pod jednym warunkiem: autentyczności. To nie jest postulat etyczny, tylko wniosek z badań – działania odbierane jako wizerunkowe przestają działać. Dlatego dobrze zaplanowany dzień w terenie zaczyna się od edukacji, prowadzi przez wspólne działanie i kończy uczciwą opowieścią o tym, co się naprawdę wydarzyło. To akurat dobra wiadomość, bo znaczy, że nie musisz nic wyolbrzymiać. Wystarczy dobrze to zaplanować i rzetelnie opisać.

Źródła

  • Ideno Y. i in. (2017), Blood pressure-lowering effect of Shinrin-yoku: a systematic review and meta-analysis, BMC Complementary and Alternative Medicine 17:409
  • Antonelli M., Barbieri G., Donelli D. (2019), Effects of forest bathing on levels of cortisol as a stress biomarker: a systematic review and meta-analysis, International Journal of Biometeorology 63(8)
  • Berman M.G., Jonides J., Kaplan S. (2008), The Cognitive Benefits of Interacting With Nature, Psychological Science 19(12)
  • Hunter M.R., Gillespie B.W., Chen S.Y-P. (2019), Urban Nature Experiences Reduce Stress in the Context of Daily Life Based on Salivary Biomarkers, Frontiers in Psychology 10:722
  • White M.P. i in. (2019), Spending at least 120 minutes a week in nature is associated with good health and wellbeing, Scientific Reports 9:7730
  • Xie Y., Fan S. i in. (2024), Credibility of the evidence on green space and human health, eBioMedicine 106:105261
  • Wiltermuth S.S., Heath C. (2009), Synchrony and Cooperation, Psychological Science 20(1)
  • Reddish P., Fischer R., Bulbulia J. (2013), Let’s Dance Together: Synchrony, Shared Intentionality and Cooperation, PLOS One 8(8)
  • Klein C. i in. (2009), Does Team Building Work?, Small Group Research 40(2)
  • Norton M.I., Mochon D., Ariely D. (2012), The IKEA effect: When labor leads to love, Journal of Consumer Psychology 22(3)
  • Paruzel A., Klug H.J.P., Maier G.W. (2021), The Relationship Between Perceived Corporate Social Responsibility and Employee-Related Outcomes: A Meta-Analysis, Frontiers in Psychology 12:607108
  • Rodell J.B. i in. (2021), The antecedents and outcomes of corporate volunteering: a meta-analysis, Journal of Managerial Psychology 37(2)
  • Rodell J.B. i in. (2016), Employee Volunteering: A Review and Framework for Future Research, Journal of Management
  • Gallup / Stand Together (2025), The Power of Purpose
  • ZUS, Absencja chorobowa — dane za 2025 rok
  • Grupa Pracuj, Pro-eko i praca. Polacy o wpływie ekologii na rekrutację